Najsłoneczniejsza wyspa Europy

 

300 dni w roku świeci tutaj słońce,  a średnia roczna temperatura powietrza  za dnia wynosi 23°C, spadając nocą do poziomu 16 °C. To klimatycznie najbardziej przyjazne człowiekowi miejsce na ziemi i do tego leży w Europie!

Z Krakowa to zaledwie dwie godziny i trzydzieści minut lotu samolotem rejsowym tanich linii lotniczych. Jeśli zatem potrzebujesz kilku dni antydepresyjnej kąpieli słonecznej, Malta może się  okazać  doskonałym  wyborem. To najmniejszy kraj Unii Europejskiej, składający się z archipelagu wysp, z których najważniejsze to Malta, Gozo i Camino. Stolicą Malty jest urocza Valletta, w której mieszka 90% populacji  kraju. To niewielkie państwo posiada znaczący  potencjał  ekonomiczny  oraz bogatą historię. Na Malcie i Gozo znajdziemy budowle wpisane na listę  światowego dziedzictwa UNESCO, których data powstania przypada na IV i III w p.n.e. Na listę tą wpisano także samą Vallettę, nazywaną “Małą Lizboną”. W 2018 roku pełniła ona rolę  Europejskiej Stolicy Kultury.

 

 

Valetta, której budynki wykonane są wyłącznie  z  lokalnego żółtego wapienia,  złoci  się  w  słońcu  i  mieni. Potęguje to wrażenie słonecznej aury wyspy. Główne arterie śródmieścia stolicy stanowią proste linie poprzecinane przecznicami pod kątem 90 stopni. Taki zabieg urbanistyczny sprawia, że stojąc na jednym końcu ulicy ciągnącej się na odcinku kilku kilometrów widzimy wdzierające się pomiędzy budynki promienie słońca na drugim jej końcu. Daje to uczucie przestrzeni i ułatwia orientację w obszarze granic miasta. 

W ślad za promieniami słońca ruszyliśmy do Masaxlokk, tradycyjnej maltańskiej wioski rybackiej słynącej z portu pełnego kolorowych łodzi Luzzu.  To także miejsce, w którym prezydencji Stanów Zjednoczonych Ameryki Gorge Bush i Rosji Michaił Gorbaczow podpisali na łodzi porozumienie kończące zimną wojnę. 

Po rybnym lunchu udaliśmy się w kierunku zachodnim do megalitycznych świątyń maltańskich Ħaġar Qim wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To najstarsze wzniesione przez człowieka budowle na świecie, liczące sobie ponad 5000 lat.  Wykonane zostały w latach 3600-3200 p.n.e.  z  ogromnych  wapiennych  bloków  skalnych  i  miały  charakter  miejsc  kultu  religijnego. Na terenie Malty i Gozo znajduje się kilka podobnych stanowisk archeologicznych z tego okresu.  

Malta to także wspaniałe zachody Słońca. Na obrzeżach wyspy, na najwyższych na południu Europy Klifach Dingli regularnie zbierają się tłumy turystów i zakochanych par, by spędzić w blasku słońca ostatnie chwile gasnącego dnia, napawając się widokiem magicznego horyzontu.

W upalne dni, szukając wytchnienia od promieni słonecznych warto wybrać się do miasta Rabat, by zejść  do  podziemnych  wczesnochrześcijańskich katakumb  św. Pawła  i  św. Agaty z III w. n.e. To prawdziwy labirynt podziemnych korytarzy, w których chowano pierwszych chrześcijan.

Z Rabatu pieszo przez park miejski możemy przejść do Mdiny, dawnej stolicy Malty. To miasto ciszy. Poza mieszkańcami i dostawcami zaopatrzenia do lokali usługowych nikt nie może wjechać na teren miasta autem, które obowiązkowo należy pozostawić poza jego murami. Sprzyja to refleksyjnym spacerom wąskimi uliczkami miasta i wypoczynkowi.

W odległości niespełna 5 km od Mdiny znajduje się Mosta, w której warto odwiedzić maltańską Rotundę  – kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Matki Bożej. Posiada on kopułę o średnicy 37,2m, trzecią pod względem do wielkości w Europie utrzymywaną przez ponad 9 m ściany kościoła. Z Rotundą Maltańską wiąże się ciekawa historia z czasów II Wojny Światowej. Dnia 9 kwietnia 1942 roku niemiecka Luftwaffe zrzuciła na Rotundę dwie bomby lotnicze.  Jedna  o  wadze 50 kg odbiła się od kopuły, a druga o wadze 500 kg kopułę przebiła i spadła pomiedzy ludzi oczekujących na mszę, jednak nie wybuchła. 

W północnej części wyspy kolejnego promiennego dnia odnajdujemy radosną Popeye Village, wioskę, w której były kręcone sceny do filmu o dzielnym marynarzu Papayu z Robinem Williamsem w roli głównej. Ów marynarz zasłynął tym, że miał dobrą duszę, lecz porywczy charakter oraz że po zjedzeniu szpinaku uzyskiwał ogromną siłę. 

Z portu Cirkewwa na północy wyspy bez opłat wyruszamy promem na wyspę Gozo. Opłaty zostaną pobrane w drodze powrotnej w Mgarr. Cena za 1 pasażera wynosi 4,65 Euro, a za kierowcę z autem 15,70 Euro za dnia i 12,80 Euro nocą.

Gozo to druga pod względem wielkości wyspa archipelagu.  Jej stolicą jest miasto Victoria położone w centralnej części wyspy z górującą nad wyspą Cytadelą z XVII w.,  z której rozpościera się szeroka panorama na miasto i okolicę.

Z viktoriańskiej Cytadeli w oddali dostrzec można Rotundę w Xewkji, czyli Kościół rzymsko-katolicki pod wezwaniem Świętego Jana Chrzciciela z trzecią co do wielkości  na  świecie niepodpartą kopułą i zautomatyzowaną dzwonnicą.  Kopuła Rotundy waży 45 ton, wznosi się na wysokość 75 m, a jej obwód liczy 85m. 

Megalityczne budowle znajdują się nie tylko na głównej wyspie archipelagu, lecz także na Gozo. Gganija, to stanowisko archeologiczne obejmujące mury dwóch świątyń liczących blisko 5800 lat. Są one starsze od egipskich piramid czy Stonehenge.  Największe z skalnych bloków wapiennych użytych do wykonania budowli ważyły 50 ton. Uważano zatem, że to miejsce kultu płodności wznieśli przed wiekami gigantyczni ludzie, olbrzymi. Ma to potwierdzać 2,5 metrowy szkielet człowieka odnaleziony w pobliżu.  Stąd też wzięła się nazwa stanowiska archeologicznego Ggantija wpisanego w 1980 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Na koniec udajemy się jeszcze ku północnym brzegom Gozo, w okolice Marsalforn.  Z tej strony brzeg poddany działaniu ciepłych wiatrów przyjmuje zaskakujące formy. Do tego naszą uwagę przykuwają ciągnące się wzdłuż nabrzeża, ukształtowane przez rodzimych mieszkańców wyspy kwadratowe  solne panwie wypełnione słoną wodą morską. Po kilku dniach oddziaływania promieni słonecznych z wody wydziela się sól, której pozyskiwanie jest ponad 350 letnią tradycją wśród rodzimych mieszkańców wyspy.

Słoneczna Malta, pomimo jesiennej pory roku okazała się idealnym miejscem do aktywnego wypoczynku w oderwaniu od przygnębiającej, listopadowej aury panującej w Polsce. Sucha, ciepła pogoda, jednak bez męczącego upału sprzyjała wędrówkom i relaksowi. Jeśli dodamy do tego fakt, iż lot z Krakowa na Maltę trwał niewiele ponad 2 godziny, a cena biletu na 1 osobę w obie strony nie przekroczyła 184 złotych, może warto poszperać w planach lotów tanich lini lotniczych i rozważyć ten europejski kierunek jako alternatywę dla melancholicznej jesieni w Polsce.